4 rodzaje użytkowników, którzy zostaną Twoimi klientami. Użytkownik vs zakup na stronie lub w aplikacji.

Strona internetowa, sklep internetowy, aplikacja mobilna potrzebuje mieć cel aby ich istnienie miało sens.

Jest nim z reguły wywołanie (w sposob pośredni lub bezpośredni) określonego zachowania u odwiedzającego ją użytkownika.

Ta reakcja to określone działanie, które ma przynieśc korzyść - zarówno jemu jak i właścicielowi strony (lub aplikacji), czyli…Tobie ;)

Jeśli go określisz, będziesz wiedział co jest najważniejsze na Twojej stronie lub w appce.

Ale żeby użytkownik stał się Twoim klientem, musisz go poznać. Wyobrazić sobie jego potrzeby i zachowanie a potem nimi pokierować.

W zależności od tego jaką przyszły klient ma świadomość o Twoim produkcie, musisz go odpowiednio do siebie zaprosić (aka "zwabić") a potem w racjonalny sposób przeprowadzić po nitce do kłębka, gdzie wykona czynnośc o którą Ci chodzi (np. kupno abonamentu, produktu lub Twojej usługi).

A zatem, zgodnie z prostym podziałem Andy Black`a wyróżniamy:


1) użytkownika, który potrzebuje naszego towaru lub usługi ale jeszcze o tym nie wie.

Takiemu człowiekowi nie da sie sprzedać niczego w tej chwili.
Najpierw należy go wyedukować a następnie wygenerować potrzebę.
Tę potrzebę zaspokoić ma nasz produkt.


2) użytkownika, który odczuwa potrzebę pozyskania naszego produktu ale jeszcze go nie chce.

Tym osobom też niczego nie sprzedamy od razu.
Już są na tyle wyedukowane, że wiedzą, że potrzebują, ale nie są wystarczająco zmotywowani, aby podjąć jakiekolwiek działanie w naszym kierunku (wiesz jak to jest ze słynna deklaracją: “Od jutra siłownia!” ;)).

3) użytkownika, który chce naszego produktu ale jeszcze się za nim nie rozgląda/nie szuka go.

(Może potrzebuje ..ale zakup "nie zając nie ucieknie" - myśli sobie.)
Jeśli nie jesteś w stanie podstawić mu swojego produktu pod sam nos, to nie uda Ci się nic sprzedać.

4) użytkownika, który chce otrzymać produkt i aktywnie go poszukuje.

No i tu zaczyna się prawdziwa jazda.
Sprzedaż ma miejsce, gdy odpowiedni produkt podstawimy pod nos odpowiedniej osobie w odpowiedniej chwili.
Odpowiednia osoba to ta, która chce, może i jest w stanie kupic.
Odpowiednia chwila to ta, kiedy odpowiednia osoba podjęła decyzję o zakupie.

Proste…- Po prostu spowoduj, aby właściwa osoba przyszła do Ciebie w odpowiedniej chwili, z kartą kredytową w ręku - wystarczy tylko, że Ty pokażesz jej towar a sama Ci ją wręczy ;)
Wiesz co robic dalej.

Jest różnica pomiędzy generowaniem zapotrzebowania a zaspokajaniem potrzeby.
Drugie jest łatwiejsze niż pierwsze. Sensowniej jest zacząc więc od zaspokajania potrzeby.

Ale żeby ją zaspokoić musisz wiedziec jak szukają produktu Użytkownicy z 4. punktu i TAM BYĆ! ;)

....Ale to juz materiał na kolejny artykuł.

Źródło:
https://www.thefastlaneforum.com/community/threads/the-online-buying-lifecycle-video.52809/